Najnowsze Wpisy

Problem z pisaniem Komentarze (3)
12. października 2007 01:16:00
linkologia.pl spis.pl

Problem z pisaniem u mnie polega na tym, że jest opór całego organizmu. Niby się już zabieram do pisania. A jeszcze to, jeszcze tamto. Jeszcze notkę zrobię o problemach z pisaniem etc. A potem to już jest późno i się zostawia na jutro.

W piątek, kiedy ocalałem, zaczęły się próby do "Żyda". W grudniu premiera.

klemens-1 : :

Jednak tak Komentarze (2)
08. października 2007 23:38:00
linkologia.pl spis.pl

Nazajutrz po napisaniu tamtej notki, 4 października jechałem w nocy - 400 kilometrów. Droga była pusta, więc gnałem 120-130/h. W środku Polski, w środku nocy nagle na podwójnym zakręcie, kiedy musiałem zwolnić do 30/h, odpadło mi koło. Przednie, lewe. Samochód opadl na lewy przód, zdążyłem jeszcze skręcić na chodnik. Ze dwa metry przejechałem na osi. Koło potoczyło się w bok.

Dwa dni przed wyjazdem mechanik przekładał mi tylne koło do przodu i przednie do tyłu. Niedokładnie dokręcił śruby.

Pierwsza myśl: Gdyby spadło mi minutę wcześniej, na prostej, gdzie prułem szybko, już bym nie żył. Gdybym jechal w dzień, a za mną i na przeciwległym pasie mknęłyby auta, już bym nie żył.

Postałem jakiś czas obok auta i oddychałem.

Wygrzebałem latarkę. Nie mogłem znaleźć lewarka, żeby założyć koło z powrotem. Nieliczne ciężarówki nie chciały się zatrzymać. Bo co? Jakiś facet o północy na ciemnej drodze łapie stopa? Strach.

Usłyszałem jakiś hałaś, zobaczyłem światła z okna. Idę tam. Ludzkie głosy. To piekarnia. To stało się obok piekarni. Na ulicy, na białych płachtach wyłożone chleby do ostygnięcia. Piekarz pożyczył mi lewarek.

Miejscowość nazywała sie Opatowiec. Przed Sandomierzem.

Rano - pierwsza kawa, rześkie powietrze, cudny, przecudny dzień. Żyję.

klemens-1 : :

Tak Komentarze (0)
03. października 2007 22:50:00
linkologia.pl spis.pl

Obudziłem się z bólem głowy po nocnych rozmowach o polityce do trzeciej nad ranem.

Siedząc w ubikacji, jeszcze nie całkiem rozbudzony, poczułem nagle potworną, ssącą, żarłoczną chcicę na życie. Nigdy dotąd nie zdarzyło mi się, żeby to przyszło z taką intensywnością. Takie wielkie, do zachłyśnięcia się pragnienie, żeby to się nie urwało, żeby nie ominęły mnie te wszystkie, kolejne rześkie, czy deszczowe poranki. Żeby nie działy się beze mnie te wszystkie nocne rozmowy.

- Przecież nic ci nie grozi. Nic nie jest. To tylko sen taki nieotrząśnięty do końca - myślałem sobie do siebie, wychodząc z psem na ten wiecznie niedoceniony świat.

klemens-1 : :

Boję się śmierci? Komentarze (1)
03. października 2007 02:43:00
linkologia.pl spis.pl
 - Boję się śmierci.

- Dlaczego?

- Nie chcę o tym rozmawiać!

- Robaków?

- Daj mi spać!!!

- Ale wiesz, z tego co wierzymy, to to jest takie przejście.

- ...

- W zasadzie jak się nie wierzy, że coś jest potem, to to nie ma sensu.

- Dlaczego? Mi się wydaje, że dopiero wtedy się żyje w pełni.

- A teraz jak żyjesz?

- Nie rozpycham się.

klemens-1 : :

Czy tata Teresy żyje? Komentarze (0)
02. października 2007 00:16:00
linkologia.pl spis.pl

- Zostałam z nim sama. Poszłam po sąsiadkę z góry. Usiadła i zmówiła pacierz, ale zaraz poszła, mówi, że zapomniała wyłączyć piecyk. Poszłam do drugiego pokoju i słyszę, jak tata kaszle. Przyszłam do niego. Nie bałam się. Pomyślałam, że może jednak żyje. Stanęłam nad nim. Ale nie oddycha. Wszystko tak, jak przedtem. Poszłam do łazienki i znów słyszę, jak kaszle. Wybiegam z łazienki. Nic. Tata leży z gromnicą.

- Rodzice nie powinni bać się dzieci, ani dzieci rodziców. Przecież jak my umrzemy to nie po to, żeby straszyć dzieci.

- Ale ja się nie bałam. Ja myślałam, że on jednak żyje.

klemens-1 : :

Kalendarz

pn wt sr cz pt so nd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
2930311234

Ksiega gości

Księga gości

Kategorie postow

Brak kategorii

ziutamalami | rhino | linkinpark-blade | systemka | sokal-to-ja-11-lat | Mailing